„Just Kiss Already!” – czyli Kyoto Winds i pierwsze wrażenia

Jak pisałam w ostatnim poście dotarła w końcu do mnie zamówiona gra Kyoto Winds i tak od kilku dni spokojnie i bez pośpiechu gram sobie w tą grę starając się nie wpaść w szał i nie przejść wszystkiego od razu, przy okazji skazując męża i syna na śmierć głodową.

Na wstępie od razu zaznaczę, że nie przeszłam całej gry, a jedynie ścieżkę Harady i Nagakury, a na chwilę obecną sprawiam żeby to Sakamoto zakochał się w heroinie. Ten post jest tu dlatego, że muszę napisać co mi w głowie siedzi bo inaczej dostanę szału. Ogólnie najchętniej bym zapaliła, ale dopiero co rzuciłam więc to by była syzyfowa praca – *wzdycha* jak ja potrzebuję w tej chwili cigareta.

2017-05-30-105133Czemu, mając do wyboru aż tylu wybranków, wzięłam się najpierw za Sanosuke? Chciałam porównać Kyoto Winds do Demon of the Fleeting Blossom, a jaką postać się najpierw wybierze jeśli nie swojego ulubieńca? Nie ukrywam, miałam wielką ochotę najpierw rozegrać ścieżkę Shinpachi’ego, później Sanana i tych wszystkich nowych wybranków, ale jakoś tak ciekawość do porównania wzięła nade mną górę no i cóż przez to właśnie o mało co nie dostałam zawału, udaru, wylewu i prawie zakrztusiłam się własną śliną. I to wszystko przy ścieżce mojego ukochanego.

Fabuła. Kyoto Winds jest remake’m pierwszej gry z serii Hakuouki z kilkoma dodatkowymi scenariuszami oraz większą ilością opcji wyboru. Oprócz podstawowych sześciu mężczyzn do romansowania, jest jeszcze sześciu innych w tym znani z20170527_204418 poprzednich części, ale nieromansowalni, Nagakura Shinpachi, Sanan Keisuke oraz Susumu Yamazaki. Pozostała trójka to nowe postacie Hachiro Iba, Kazue Souma oraz Ryouma Sakamoto. Czyli mamy w sumie tuzin przystojniaków do wyboru i nic tylko grać i kosić cg’sy. Oprócz nowych scenariuszy gra w ogóle zawiera więcej dialogów. Przykład: prolog, podczas kiedy na PSP dialog dotoczył się do w/w CG’sa z Okitą i Saito, na Vicie Kyoto Winds wciąż jeszcze wałkowało atak Fury Corps na roninów.

Grafika. Nie odbiega niczym od swojej pierwotnej wersji, a bohaterowie, z którymi przychodzi rozmawiać naszej heroinie ruszają ustami. Same CG’sy są poprawione (nie żeby wcześniej im czegoś brakowało), ładniejsze i bardziej nasycone kolory, ale to zapewne ma również związek z konsolą. Logiczne przecież, że nowsza Vita ma lepszy wyświetlacz od swojej poprzedniczki. Ogólnie zrobiłabym dla porównania screenshoty, ale nie mam zielonego pojęcia jak się to robi na PSP.

Obszar na którym pojawia się tekst jest tylko odrobinę przyciemniony, z delikatną ramką, w porównaniu do gry z PSP nie zasłania 1/3 ekranu gry. Osobiście wolę jednak kiedy mam tło pod tekstem, w końcu background rozmów nie zawsze jest ciemny, także litery mogą się czasem zlewać, a po co skoro możemy temu zaradzić?

Dlaczego dostałam zawału? Już wyjaśniam.

Nie śledzę notorycznie wszelkich informacji na temat wychodzących gier więc wieść, że Kyoto Winds jest po prostu pierwszą częścią dotarła do mnie po przejściu ścieżki Sanosuke, która dopiero co zaczęła się dobrze rozkręcać i nagle gra wysrała się z napisami końcowymi i tym durnym „Fin”! (To ten moment gdzie dławię się śliną i robię się blada jak ściana czekając na katastrofalne, medyczne kombo). No i gdzie jest CG gdzie Sanosuke całuje Chizuru? Gdzie jest CG z ich słodką rodzinką na sam koniec? GDZIE?!

2017-05-30-105227Dopiero wtedy zaczęłam konkretnie szperać w Internecie na temat tej gry i dowiedziałam się, że cały remake jest podzielony na dwie części. Shinkai Kaze no Shou czyli Kyoto Winds. A część druga to Hana no Shou, której angielski tytuł nie jest jeszcze znany; choć zakładam że skoro akcja tej części działa się w Kyoto a druga część przenosi się do Edo, to tytuł będzie zapewne zawierał w sobie tą nazwę. Czyli na konkretny happy end będziemy musieli czekać do wyjścia kolejnej gry.

Swoją drogą, jak twórcy załatwili kwestię zakończeń w części pierwszej? No wiecie, skończyłam z takim Haradą to w drugiej części też bym chciała od razu z nim zacząć. Czy to będzie na zasadzie gier mobilnych: wybierasz sobie kochanka i heja gramy? Czy może jak Mass Effect, będzie możliwość wczytania save’ów z poprzedniej gry? No mało prawdopodobne, ale jednak jedna z możliwych opcji. Czy może, tak jak w poprzedniej części, będziemy się starać o podwyższenie affection? No bo w sumie to chyba to ostatnie miałoby najwięcej sensu, biorąc pod uwagę kolejnych trzech mężczyzn do wyboru. Ja wiem że gra już wyszła i mogę doszperać się do tych informacji w Internecie, ale mi się po prostu nie chce, to raz. Dwa, narobię sobie smaka jak przy SSL aby się zawieść bo jednak ostatecznie gra nie wyjdzie w wersji angielskiej. Nie dziękuję. Wolę poczekać, no bo musi wyjść, prawda?

Przeraża mnie jednak pewna rzecz. Pierwsza część w Japonii wyszła we wrześniu 2015 roku i na jej tłumaczenie czekaliśmy dwa lata. Rocznikowo, w praktyce to dwadzieścia miesięcy. Więc idąc tym tokiem myślenia, skoro druga część miała w Japonii swoją premierę w czerwcu zeszłego roku to angielska wersja wyjdzie dopiero w lutym? No ale to tylko takie gdybanie, w rzeczywistości gra może wyjść wcześniej lub nawet później. Nie mniej jednak trzeba czekać, co mnie boli bardziej niż borowanie zęba za żywca.

Jest jeszcze coś… Cena wersji pudełkowej. Ja za swoją grę zapłaciłam na iffy’s 240 zł gdzie na Playstation Store grę można mieć już za 159 zł. No jest różnica, prawda? 90 złociszy więcej i mogę się pochwalić jedynie plastikowym pudełkiem i dwustronną okładką. Mój wyraz twarzy kiedy zobaczyłam cenę w PS Store… zapewne bezcenny. Wkurzyłam się, konkretnie, ale i tak kiedy wyjdzie druga część to kupię wersję pudełkową. Jak już mam pierwszą część w tej wersji to drugą też muszę mieć bo inaczej będzie mnie to w mózg uwierać.

Trofea. Widzieliście jakie tam są tytuły trofeów? „George Lucas would be proud” nie wiem jak się to ma do zdobycia wszystkich CG’sów, no ale może po prostu nie jestem w temacie. Ogólnie wszystkie trofea mają jakąś śmieszną nazwę, ja to się trochę uśmiałam. Mała i durna rzecz, a cieszy.

Nie pozostaje nic innego jak tylko przejść do końca i czekać na drugą część, a niedosyt zaspokoić ponownym przejściem Demon of the Fleeting Blossom, a w między czasie szperać za informacjami o Code Realize ~Blessed Future~ w wersji angielskiej i czekać na okazję aby odpalić Norn9 Var Commons, które czeka na mnie na konsoli, a które jak na razie odpaliłam tylko raz i wróciłam od razu do Kyoto Winds. Doba ma stanowczo za mało godzin…

Reklamy

10 uwag do wpisu “„Just Kiss Already!” – czyli Kyoto Winds i pierwsze wrażenia

  1. Pytanie troche od czapy
    Ale Vite kupiłaś u nas i czy to wersje „przed liftowa” (OLED ekran) czy „po liftowa” (LCD ekran)?
    Akurat z mojego spostrzezenia wersja z OLED jest lepsza (nie mam jeszcze wlasnej vity gralem tylko na sprzecie kumpli – obie wersje) ale reszte ma „troszke gorsza”.

    Polubienie

    1. Szczerze? Nie mam zielonego pojęcia, która to wersja. Kupiłam ją na olx, całkiem niedawno bo tylko miesiąc temu. Wiem, że jest to model PCH-1004, ale na temat ekranu nic mi nie świta. Ale zakładam, że to będzie ten starszy 😀

      Polubienie

  2. Nie lubię jak gry odstawiają „teraz utniemy, kup pan drugą część lol”, tym bardziej jak nie wiadomo kiedy kolejna część wyjdzie ( tu się kłania Magical eyes). Dobrze, że obie części Dies Irae mają wyjść tego samego dnia bo diabli by mnie pewnie wzięli, gdybym musiała czekać.
    Sano był zawsze moim best boyem ( chociaż Toshi ma najładniejsze włosy) więc ( ^^)人(^^ )i good taste (^ν^)

    Polubienie

    1. Gdybym wiedziała, że gra wyjdzie w dwóch częściach to bym poczekała z kupnem do czasu aż dostępna by była druga. Nie wystarczy im, że muszę czekać na pocałunek Cardii i Van Helsinga w „Blessed Future”, muszą mnie jeszcze dobijać czekaniem na grę, która i tak wiem jak się skończy, bo przeszłam oryginał? Swoją drogą świetny patent na zarobienie pieniędzy: dodajmy kilka nowych postaci, a ludzie rzucą się na odgrzewanego kotleta. Cóż działa, na pewno w moim przypadku.

      Yay! Trafił swój na swego! Sano jest najlepszy, ale masz rację Toshi ma ładniejsze włosy + te jego fiołkowe oczy (●♡∀♡). Taka słabość do koloru z rodziny fioletów ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Ogólnie Harada jest chyba najbardziej pominiętą postacią w oryginalnej wersji (nie wspominając o Shinpachim i reszcie, która nie jest w ogóle dostępna). Ma tylko jedno zakończenie, a nie cztery jak co niektórzy, ale za to rekompensują nam ten fakt tym zakończeniem o(≧∇≦o) Po za tym tylko prawdziwy facet jest w stanie się przyznać do tego, że jego marzeniem jest ożenić się z ukochaną i wieść spokojne życie, a nie wymachiwać mieczem czy inną świdroklingą. Szkoda, że Memories of the Shinsengumi nie zostało wydane na PSP bo chętnie bym upolowała CG’sa gdzie Sano, pod postacią Fury, zlizuje krew z szyi Chizuru. Tak samo jak zagrałabym sobie w SSL, ale to raczej się nie stanie chyba, że opanuję japoński .·´¯`(>▂<)´¯`·.

      Polubienie

  3. Ja o podzieleniu gry na dwie części dowiedziałam się na jakiś miesiąc przed premierą (i to właściwie przez przypadek). Nie rozumiem dlaczego nigdzie nie jest to oficjalnie potwierdzone ani dlaczego IF Int. nie spieszy się z ogłoszeniem wydania „Hana no Shou” (niby coś tam pisali w komentarzach na fb, ale trzeba się naszukać). Szkoda, że tak wyszło, w końcu fani nastawiali się na 80+ godz. gry. Swoją drogą, w Japonii niedługo wychodzi edycja 2w1, tylko na PS4 😛

    Mój egzemplarz jest nadal w folii, bo jeszcze siedzę w „Period: Cube”, także zapytam ciebie: czy bohaterowie „oddychają”? W wersji na ps3 były animacje wdechu i wydechu, ale wyglądało to mega dziwnie xD

    Polubienie

    1. No właśnie w tym rzecz, że nigdzie nie napisali oficjalnie że to część pierwsza. Teraz tyko pytanie czy stwierdzą, że opłaca się tłumaczyć część drugą czy oleją tych, którzy kupili i czekają. Na ps4, jeśli wyjdzie u nas, nie mam nawet zamiaru oglądać bo już widzę jak ślubny siedzi za mną, komentuje i udaje że mówi po japońsku. Nie, nie. Wolę vitę bo przez ramię nie zagląda 😀
      Mój został rozebrany z folii zaraz jak tylko mąż przyniósł że skrzynki. I to nawet nie ja otwierałam 😐
      Nie tu nie oddychają tylko ruszają ustami 🙂 zastanawiam się nad wersją na ps3, ale nie wiem czy jest na tyle dobra. To jest to samo co na 3ds czy inne? Bo się gubię w tych wszystkich wersjach, a naprawdę chciałabym tą wersję na 3ds, ale nie mam nawet konsoli a daremnie kupować dla jednej gry :]

      Polubienie

      1. Na fb (albo twitterze, teraz nie pamiętam) napisali, że na pewno wydadzą, ale to nie była oficjalna informacja. Po prostu ktoś zadał pytanie i mu odpowiedzieli w komentarzu.

        Haha miałam tę nieprzyjemność grać w Hakuoki na PS3 przy moim chłopaku (konsola jest u niego, bo ma lepszy tv), i to była masakra (śmiechy, drwiny i ciągłe komentarze). Po tym jednym razie zabrałam konsolę do siebie xD

        Nie mam wersji na 3DSa, ale ta na PS3 zawiera po kilka historii pobocznych dla każdego z bohaterów (coś czytałam, że w remake’u są już one wklejone w główną fabułę, ale nie wiem czy to prawda). Dodatkowo za przejście ścieżek dostaje się motywy na konsolę (te są całkiem fajne, bo każdy z bohaterów ma po 3 warianty, które zmieniają się losowo), a w PS Storze można dokupić i pobrać za darmo DLC (króciutkie historyjki lub rendery postaci), te jednak są wyłącznie dla amerykańskich kont (dyskryminacja Europejczyków!) 😦 Z tego, co wiem wersja na 3DSa posiada tylko kilka historyjek (które można też kupić w PS Storze) i funkcję robienia sobie zdjęć z wybranym bohaterem xD Coś w stylu tych budek w galeriach xD

        Haha też z początku myślałam, że kupię 2DSa tylko dla jednej gry (Pokemonów), ale w oka mgnieniu znalazła się cała masa innych ciekawych tytułów (i nie mam tu na myśli Mariana xD). Naprawdę warto zaopatrzyć się w 3DSa lub 2DSa, polecam szczególnie tego drugiego – może i wygląda pokracznie, ale jest super wytrzymały i wygodny (no i tańszy xD).

        Polubienie

        1. Teraz pytanie kiedy mają zamiar to wydać. Mam nadzieję że zanim przejdę te gry, które mam bo przynajmniej będę miała na ten czas zajęcie ^^

          Ja nawet w otome nie muszę grać aby mój mnie wkurzał jak gram. Jak grałam w Mass Effect to naśladował Kaidana, a przy Final Fantasy XV „mówi” po japońsku (nie gram w angielską wersję bo japoński dubbing mi się bardziej podoba – jest bardziej… wiarygodny? Sexy? :D) także oduczyłam się grać przy nim.

          Jak na razie daruję sobie kupowanie kolejnej konsoli. Dopiero co w zeszłym miesiącu kupiłam vite i do tego jeszcze dwie gry z ps store i poluje na Amnesie, ale obiecałam sobie że poczekam do wypłaty bo jak tak dalej pójdzie to zbankrutujemy na samych moich grach 😀 a co dopiero jak bym jeszcze 3ds kupiła. Upadłość majątkową murowana 😀 ewentualnie pożyczę sobie od brata dsi, ale na tym w hakuoki sobie nie zagram więc nie widzę na razie sensu 😀

          Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s